Czemu piwne oczy są brązowe?

Oczy są ponoć zwierciadłem duszy. Niezależnie od tego, czy bierzemy takie teorie na poważnie, niezmiernie ciekawą pozostaje przyczyna, dla której niektóre oczy są określane mianem piwnych.

Kiedy pomyślimy o kolorze piwa, na myśl przychodzi nam jasny lager. Ten żółty trunek z pianą na dwa palce najczęściej wykorzystywany jest w reklamach i to jego najczęściej oglądamy. Przez tak częste wizualizacje produktu, nasze skojarzenia stają się jednoznaczne: piwo = lager.

Jak to się ma jednak do koloru oczu? Mało kto ma przecież żółte tęczówki! Skąd zatem ta rozbieżność? Czemu oczy w odcieniach brązu określamy mianem piwnych?

Odpowiedź na powyższe pytania kryje się w historii! Dopiero od niedawna piwo zyskało miano złocistego trunku. Przez stulecia produkowano piwa, które mogły się pochwalić szerszą paletą kolorystyczną - można w niej było odnaleźć barwy od czerni po czerwień, od prawie białych po intensywnie brązowe. Jednak przez wieki najbardziej powszechnym kolorem piwa był brąz. Dopiero w XX. wieku wszystko się zmieniło i nastała era jasnego piwa.

500_piwne_oczy.png

Co ciekawe, przez bardzo długi czas nawet lagery miały ciemniejszą barwę niż ta do której jesteśmy przyzwyczajeni obecnie. Ten piwny styl do perfekcji doprowadzili mnisi z Bawarii, a ich ciemne wyroby przejęli inni prywatni browarnicy. W XVIII-wiecznych karczmach pijało się brązowe, a nie złociste trunki. Piwa dolnej fermentacji, leżakowane latem w zimnych piwnicach wśród alpejskich wniesień, mogły się poszczycić niezwykle bogatym smakiem. Ciemne lagery cieszyły się takim szacunkiem, że konieczność ich leżakowania była wpisywana w statut miast. W Monachium takie zapisy pojawiły się już w 1420 roku!

Ciemny kolor dawnych lagerów wynikał bezpośrednio ze sposobu słodowania. W piecach stosowano bardzo wysokie temperatury, a ciepło podczas suszenia kierowane było bezpośrednio na słód, co w naturalny sposób skutkowało brązowym kolorem. Sposób produkcji lagerów nie zmieniał się przez stulecia, aż do momentu pojawienia się silników parowych. Można zatem śmiało stwierdzić, że lagera rozjaśniła dopiero rewolucja przemysłowa. Ale po kolei.

Przed wynalezieniem energii parowej wszystkie browary znajdowały się w opactwach, siedzibach bogatych rodów lub karczmach. W tamtych czasach trudno było produkować piwo na skalę większą niż domowa. Bez wsparcia maszyn, nie można było przekroczyć granicy ilości piwa produkowanego siłą mięśni. Worki z ziarnem noszone były ręcznie, ręcznie obsługiwane były również pompy i wszystkie pozostałe etapy produkcji. Ograniczenie stanowił także transport. Po co wytwarzać więcej piwa niż potrzeba na miejscu, skoro przed wynalezieniem silników parowych piwo nie mogło być przewożone dalej niż na odległość, którą w krótkim czasie mógł pokonać koń?

Rewolucja przemysłowa pozwoliła na produkcję piwa na dużą skalę, a tym samym przyczyniła się do piwnej globalizacji. Przewiezienie składników i gotowego piwa w nowe miejsce przestało być problemem, a udoskonalany od wieków ciemny lager ruszył w świat. Ten styl miał czystość i pełnię smaku znanego obecnie lagera, połączoną z aromatami ciemnych słodów. Być może był lekko kawowy i wytrawny, a nawet lekko dymny. Ale nadal był ciemnym piwem w naszym obecnym rozumieniu tego terminu.

Dopiero nowinki technologiczne sprawiły, że lagery zaczęły stawać się coraz jaśniejsze. Koleją do Niemiec trafił produkowany w Czechach Pilsner. A było to piwo inne niż wszystkie dotychczasowe. W całkowicie nowym browarze Czesi wymienili używane do słodowania piece na takie, w których ciepło nie było bezpośrednio kierowane na słód. To pozwoliło na usunięcie elementu, który niegdyś w piwie był oczywisty - jego ciemnego koloru. Dodatkowo na zmianę wyglądu lagera wpłynął uprawiany w okolicach Pilzna jęczmień. Miał on bardzo niską zawartość białka, co skutkowało zwiększeniem klarowności. Olbrzymie znaczenie miała również tamtejsza woda, która była bardzo miękka i bogata w minerały. Wśród nich szczególnie ważny okazał się wapń, który umożliwia przenoszenie koloru słodu do piwa. Wymieniając elementy, które zmieniły lagera w to co znane jest nam współcześnie, nie można pominąć również chmielu. Czesi używali go bardzo hojnie, co pomogło w oczyszczeniu piwa i nadaniu mu aromatycznego akcentu, który teraz kojarzymy z pilsnerem.

Po pewnym czasie złote piwa z Pilzna rozprzestrzeniły się na inne miasta, takie jak Budziejowice (skąd wywodzi się Budweiser), a później także Monachium. A stamtąd jasny lager rozpoczął swoją globalną ekspansję, zmieniając wyobrażenie piwa, a przy okazji powodując zamieszanie w polskich związkach leksykalnych. Kiedy zatem kolejnym razem spojrzycie komuś w piwne oczy, pomyślcie o niezwykłej historii, która się za nimi kryje.

27 marca 2019 Birofilia.org