Gdzie się zaczyna, a gdzie kończy piwo?

W jaki sposób definiujemy piwo? Kiedy piwo jest piwem, a kiedy już nie? Każdy czasem zadaje sobie takie pytania. Obecnie wybór piwnych stylów, wariantów, miksów i napojów na bazie piwa jest tak wielki, że niekiedy trudno jest się w tym zorientować.

Pytanie o piwo wcale nie jest nowe - od wieków zadawali je sobie piwosze i browarnicy. Najmniej problemu z nazewnictwem mieli Niemcy. W XVI wieku wprowadzono w życie Bawarskie Prawo Czystości, które regulowało zarówno cenę jak i skład piwa. Do produkcji można było używać jedynie wskazanych w przepisach składników (słód jęczmienny, woda i chmiel). Celem wprowadzenia tego prawa było utrzymanie jak najwyższej jakości warzonych trunków. Miało to bez wątpienia sens, ponieważ średniowieczni piwowarzy dodawali przeróżne dodatki do piwa, co nie zawsze wychodziło mu na dobre. Piwa bywały tak słabej jakości, że sprawę należało uregulować odgórnie.

Tak było w Niemczech, a jaka jest sytuacja w Polsce? Obecnie trudno o konkretną definicję piwa w polskim prawie. Można się sugerować wskazaniami ustawy o podatku akcyzowym, jednak obejmuje ona jedynie piwa alkoholowe, nie wspominając ani słowem o tych bezalkoholowych. Ale pomijając już kwestię procentów, mowa jest tam o piwie, czyli napoju otrzymywanym ze słodu i jego mieszaninach z różnego rodzaju napojami bezalkoholowymi.

Z kolei w 2017 roku Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich i Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego wypracowały zgodnie następującą definicję piwa: “piwo jest napojem otrzymywanym w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki piwnej. Brzeczkę produkuje się ze słodu browarnego oraz wody z dodatkiem chmielu lub produktów chmielowych, bez dodatków lub z dodatkiem surowców niesłodowanych oraz dozwolonych substancji. Łączna ilość dodawanych surowców niesłodowanych nie może zastąpić więcej niż 45% słodu we wsadzie surowcowym. Do piwa mogą być dodane: składniki będące żywnością, dozwolone substancje dodatkowe oraz pomagające w przetwarzaniu.”

Można zatem uznać, że głównym czynnikiem pozwalającym określić jakiś napój mianem piwa jest to, czy powstał on w procesie warzenia, głównie ze słodu, z dodatkiem chmielu. Czyli historia zatacza koło i znów mamy 3 niezbędne elementy piwa: słód, wodę i chmiel. Musi również zostać przeprowadzony proces fermentacji i w tym celu daje się do brzeczki drożdże, których Reinheitsgebot z 1516 roku nie wymienia tylko dlatego, że wówczas jeszcze ich wkład w piwowarstwo nie był w ogóle znany.

Wynika z tego, że słowem piwo możemy określić nie tylko popularnego złocistego lagera, ale także radlery, piwa kwaśne, pszeniczne, a nawet wina jęczmienne. I oczywiście nie należy zapomnieć o piwach bezalkoholowych. Jest warzenie? Jest fermentacja? Znaczy się, że mamy do czynienia z piwem! I nie jest ważne, czy na kolejnym etapie produkcji alkohol jest usuwany, dodawany jest sok albo lemoniada lub następuje wymrażanie. Każdy z tych trunków jest piwem!

Proste, prawda?

18 marca 2020 Birofilia.org