5 mitów o piwie bezalkoholowym

Piwo bezalkoholowe to świetna alternatywa dla miłośników złotego trunku, którzy nie chcą lub nie mogą spożywać alkoholu, a kochają smak piwa.

Podbija serca birofilów i światowe rynki. Przy okazji coraz większej popularności piwa bez procentów narodziło się kilka mitów dotyczących piwa bezalkoholowego. Warto im się przyjrzeć...

450_cruzcampo.png


1. Piwo bezalkoholowe jest bez smaku
To mit i często można spotkać się ze stereotypem, że piwo bezalkoholowe jest niepełne w smaku, brakuje mu charakterystycznej goryczki czy słodowych nut. Podobnie jak w wypadku konwencjonalnego piwa, goryczka to efekt chmielenia i nie ma związku z zawartością alkoholu, podobnie jest ze słodowością, która wynika z użytych do produkcji surowców, więc piwo bezalkoholowe zawiera ją tak samo jak tradycyjne. Ze względu na to, że proces produkcji piwa bezalkoholowego jest zbliżony do warzenia standardowego piwa, nic nie ogranicza piwowarów w tworzeniu piwa bez procentów w każdym stylu piwnym, na jaki mają ochotę. Zagraniczne browary mają w swoich ofertach nie tylko bezalkoholowe lagery czy radlery, możemy z powodzeniem spotkać IPĘ, APĘ, witbiera czy znane ze sporej mocy portery czy koźlaki z minimalną lub zerową jego zawartością. Jeśli chodzi natomiast o goryczkę, to zależy ona od ilości, jakości oraz odmiany chmielu użytego w trakcie produkcji i może mieć mniej lub bardziej intensywny smak oraz różne bukiety zapachowe. Bogaty smak i aromat oraz szereg zalet piw bez procentów potwierdza coraz prężniej rozwijający się, zarówno w Polsce, jak i na świecie, rynek tego typu trunków.

 

700_heineken_0.png

 

2. Piwo bezalkoholowe jest całkowicie pozbawione alkoholu
Zgodnie z polskim prawem piwo bezalkoholowe to trunek, w którym rzeczywista moc alkoholu nie przekracza 0,5% objętości. Na półkach w dobrych piwnych sklepach można znaleźć napoje, które mieszczą się w tych normach, a nawet takie, które w ogóle są pozbawione alkoholu (0%) a mimo tego zachowują wyśmienity piwny smak.

450_zlaty_bazant.png

 

3. Piwo bezalkoholowe wyklucza prowadzenie samochodu
Piwo bezalkoholowe najczęściej wybierane jest właśnie przez kierowców! Dla porównania 0,5% alkoholu, czyli tyle ile maksymalnie może zawierać piwo określane jako bezalkoholowe, może mieć również kefir, kiszona kapusta, sok winogronowy czy chleb pieczony na zakwasie.

400_bintang.png
250_birra_moretti_zero.png

4. Piwo bezalkoholowe jest niezdrowe
Piwo kojarzone jest z niezdrową dietą i tłustymi przekąskami, jednak to szkodliwy stereotyp. W tradycyjnym piwie, napoju przygotowywanym na bazie roślinnych składników, najbardziej niezdrowy jest alkohol, którego wpływ na organizm jest doskonale znany. Jednak w wypadku piwa bezalkoholowego ten element nie występuje i nie musi być brany pod uwagę. Po trunek bez procentów często sięgają sportowcy, osoby na specjalnych dietach oraz osoby prowadzące zdrowy i aktywny tryb życia, które nie chcą na co dzień rezygnować z ulubionego piwnego smaku, jednak różne okoliczności wykluczają w ich przypadku picie konwencjonalnego piwa. Piwa o zerowej zawartości alkoholu przez niektórych dietetyków sportowych uważane są za napoje izotoniczne, szybko uzupełniające elektrolity, mikro- i makroelementy, dodające energii i regenerujące ciało. Dzięki zawartości polifenoli piwo bezalkoholowe obniża zawartość leukocytów we krwi, czyli odczynu zapalnego, częstego u osób regularnie trenujących sporty siłowe.

 

700_zywiec_bezalkoholowe.png

 

5. Piwo bezalkoholowe trudno znaleźć w na sklepowych półkach
To mit! Zarówno w supermarketach, jak i w mniejszych sklepach coraz częściej można znaleźć półkę dedykowaną piwom bezalkoholowym. Odpowiedzią na ten trend jest „Strefa Zero” zaproponowana przez Grupę Żywiec, gdzie w jednym miejscu, bez tracenia czasu i szukania można znaleźć Heinekena 0,0%,  Żywiec Bezalkoholowe oraz Warkę Radler 0,0% w kilku wariantach smakowych, które wybierane są często przez konsumentów w miejsce orzeźwiających napojów gazowanych, bo są równie smaczne, a znacznie mniej kaloryczne. W specjalistycznych sklepach piwnych wybór takich trunków przyprawia o zawrót głowy, stanowiąc świetną alternatywę dla tradycyjnego piwa. Rynek piw bezalkoholowych prężnie rozwija się na całym świecie, przeciętna zawartość alkoholu w spożywanych trunkach z roku na rok spada, a najmłodsze pokolenia konsumentów w ogóle nie zwracają uwagi na moc trunku, a jedynie na jego walory smakowe. Oznacza to, że w piwie nie szukamy już procentów, a jakości oraz wyjątkowego i niepowtarzalnego smaku.

250_buckler.png

---

Fotografie Strefy Zero: Autorka Kinga Poznańska

03 lipca 2018 Birofilia.org