Niezwykła droga butelki zwrotnej

Gdy nowa butelka zwrotna będzie miała szczęście, będzie krążyć w obiegu przez kilka lat i pokona drogę z browaru do klienta i z powrotem nawet 25 lub więcej razy!

Wszystko zaczyna się w hucie szkła, gdzie w wielkich piecach, w temperaturach przekraczających 1200 stopni Celsjusza, topi się stłuczkę szklaną, piasek kwarcowy i dodatki, by uzyskać surowiec do produkcji butelek. Butelki wydmuchiwane są w formach i opuszczają hutę gotowe do użycia. Już na tym etapie następuje rozróżnienie na butelki zwrotne i butelki jednorazowe - te pierwsze mają grubsze ścianki i są znacznie bardziej wytrzymałe. A wszystko po to, aby zminimalizować konieczność produkcji jednorazowych.

Butelki wyruszają w swoją pierwszą drogę - z huty szkła do browaru. Tam zostają zmagazynowane w centrach logistycznych i czekają spokojnie na swoją kolej na linii produkcyjnej, gdzie zostaną napełnione piwem po raz pierwszy.

Napełnione butelki trafią z browaru do sklepów w Polsce, gdzie na półkach czekają na spragnionych piwoszy. Później w reklamówkach, plecakach i dłoniach trafiają do domów i tam pozbywają się swojej cennej zawartości. Tutaj dochodzimy do najtrudniejszego momentu w całej historii butelek zwrotnych - butelka musi być zwrócona z powrotem do sklepu.

Aby skłonić więcej osób, by zamiast wyrzucać butelki zwrotne odnosić je do sklepu największe browary podnoszą kaucję (teraz jest to 50 groszy za butelkę). Nawet niewielka zmiana w wysokości kaucji, sprawia, że rośnie liczba oddawanych opakowań.

Według danych jakie publikuje w Polsce Grupa Żywiec, w ciągu kilku miesięcy 2017 roku, za sprawą podwyższenia kaucji z obiegu wróciło 20 milionów butelek więcej niż w latach poprzednich.

Oznacza to ulgę dla portfela oraz przede wszystkim ulgę dla środowiska, bo butelki nie zostały na polach, łąkach po plenerowych imprezach czy grillach, nie trzeba składować ich na wysypiskach i nie trzeba wyprodukować nowych butelek na miejsce tych wyrzuconych.

W polskich realiach problematyczna jest konieczność zachowania paragonu dla odzyskania kaucji, jednak okazało się, że dodatkowe 15 groszy znacząco zwiększa mobilizację kupujących. Dodatkowo od wielu lat w Polsce prowadzone są systematycznie akcje społeczne zachęcające konsumentów do oddawania butelek zwrotnych, m. in. „Butelka w grze”.

Co jednak dzieje się w sytuacji, kiedy butelka zwrotna nie trafia z powrotem do sklepu, tylko do kosza na odpadki?

Stąd drogi są dwie

- jeśli butelka trafia do zmieszanych śmieci, to niestety z dużym prawdopodobieństwem skończy na wysypisku. To tym bardziej smutne, ponieważ szkło to surowiec, który może być przetwarzany ponownie niemal w nieskończoność bez straty swoich właściwości.

Tak też się dzieje w wypadku selektywnej zbiórki opakowań szklanych - pozyskiwany w ten sposób materiał trafia w postaci stłuczki szklanej do hut, gdzie produkowane są z niego nowe opakowania. Jest to jednak droga zdecydowanie mniej ekologiczna i wiążę się z wieloma dodatkowymi, niepotrzebnymi etapami, których butelka zwrotna wcale nie musiałaby pokonać, takich jak pobyt w sortowni odpadów, transport do huty czy ponowne przetopienie.

Warto zatem przypiąć paragon do lodówki rozpakowując zakupy i wziąć ze sobą butelkę zwrotną idąc na zakupy następnym razem :)

28 lutego 2019 Birofilia.org