Co oznacza, że piwo jest mocne?

Alkohol jest ważnym elementem piwa, a w niektórych stylach jego obecność jest kluczowa dla uzyskania odpowiednich wrażeń sensorycznych podczas degustacji. Kiedy jednak możemy uznać, że piwo ma dużą moc?

Najprościej rzecz ujmując, moc piwa to ilość zawartego w nim alkoholu. Alkohol mierzony jest objętościowo, zatem oznaczenie np. 6% należy rozumieć jako 60 ml czystego alkoholu etylowego na litr piwa. Takie oznakowanie jest jednakowe dla każdego napoju, a im większa liczba, tym mocniejsze piwo. Na rynku dostępne są piwa o przeróżnej mocy. Od piw całkowicie pozbawionych alkoholu, tzw. zerówek poprzez piwa bezalkoholowe zawierające według polskich przepisów do 0,5% alkoholu, aż po piwa zawierające więcej alkoholu niż większość wódek. Myślisz, że 11% IPA jest mocnym piwem? Mylisz się!

Zawartość alkoholu w piwie różni się w zależności od stylu. Najsłabsze (poza bezalkoholowymi) są radlery - miksy piwa z sokami owocowymi, a także piwa sesyjne mające od 1% do 3,5%. Nieco mocniejsze są pilznery i lagery oraz stouty gdzie moc zazwyczaj mieści się w przedziale 4,8-6%, następnie IPY 5-11%, a na szczycie listy znajdują się double, triple i quadruple osiągające 14%. Równie mocne może być również Barley Wine. Co jednak sprawia, że piwo uważane jest za mocne? To pytanie jest jak najbardziej zasadne, ponieważ nie ma jednego wyznacznika i konkretnej zawartości alkoholu, która oznacza wejście w strefę mocnych piw. Ogólnie przyjmuje się, że granica przebiega powyżej 6%. Jednak np. w Norwegii za mocne uznaje się piwa już od 4,5% zawartości alkoholu. Zatem jest to raczej subiektywna ocena niż ustalony standard.

Jak stworzyć mocne piwo? Sukces leży w dodaniu większej ilości surowców podczas warzenia (słodu lub innych zbóż). W ten sposób można uzyskać więcej ekstraktu, co przekłada się na większą ilość cukrów fermentujących, które drożdże piwowarskie następnie przekształcają w alkohol (i dwutlenek węgla). Piwo będzie mogło wtedy osiągnąć do 14% alkoholu. W ten sposób powstaje m.in. Barley Wine czy Russian Imperial Stout.

Jest i inny sposób na uwarzenie naprawdę mocnych piw. Eisbock oraz kilka innych piw ma zawartość alkoholu powyżej 12% dzięki odpowiednio poprowadzonym procesom technologicznym. Koźlak lodowy, bo tak brzmi jego polska nazwa, powstaje w wyniku zamrożenia piwa w stylu dopplebock i oddzielenia ekstraktu od zamrożonych kryształków wody. Zatężony ekstrakt zawiera stosunkowo większą ilość alkoholu i składników aromatycznych, odpowiedzialnych za jego smak i zapach, w związku z czym piwa w tym stylu są bardzo pełne i intensywne.

Wśród mocnych piw sporą grupę stanowią piwa belgijskie: double, triple. Mają one powyżej 8% zawartości alkoholu i to właśnie alkohol odgrywa główną rolę w ich smaku. Są to piwa, którymi należy się delektować, bo ich moc może uderzyć do głowy. Nie do końca wiadomo skąd wzięła się nazwa, jednak jedna z teorii mówi, że oznacza on po prostu moc: podwójną, potrójną względem standardowego piwa produkowanego przez dany browar. Zawartość alkoholu staje się jeszcze wyższa w przypadku quadruple i Barley Wine. Te piwa są stosunkowo słodkie i rozgrzewające, ich moc dochodzi do 15%.

Większość piw określanych mianem imperialnych również zalicza się do mocnych. Są to zarówno Imperial IPA, Russian Imperial Stout, czy Imperial Porter. Zawierają powyżej 8% alkoholu, a niektórzy piwowarzy potrafią uwarzyć nawet 16% wersje.

Jakie jest najmocniejsze piwo na świecie?
Obecnie za takie uważane jest Snake Venom od Brewmeister. Wyróżnia je również użycie dwóch rodzajów drożdży - typowo piwnych oraz szampańskich. Podobnie jak w przypadku innych bardzo mocnych piw, Snake Venom jest wielokrotnie wymrażany, a powstające kryształki lodu są usuwane. Za każdym razem powoduje to koncentrację alkoholu, aromatu i poprawę konsystencji piwa. Piwo jest następnie dodatkowo wzmacniane alkoholem, podobnie jak ma to miejsce w wypadku niektórych win, aby jeszcze bardziej zwiększyć jego moc. W rezultacie powstaje mocne, esencjonalne piwo o intensywnym smaku, któremu zdecydowanie bliżej jest do… spirytusu niż do jasnego pełnego. Nie jest ono gazowane - ciecz jest zbyt gęsta dla pęcherzyków dwutlenku węgla. A jaka jest w nim zawartość alkoholu? Otóż wynosi ona oszałamiające 67,5%. Na etykiecie można nawet znaleźć ostrzeżenie, że nie jest to piwo dla osób o słabych nerwach i instrukcję spożycia: małe porcje do 35 ml.

Dla ortodoksyjnych piwoszy rekordzista w kategorii mocy może być jednak uznany za oszusta ze względu na dodawanie do Snake Venom alkoholu etylowego, jednak są i inne rekordowe przykłady, a wyścig o tytuł najmocniejszego piwa świata wciąż trwa. Wśród pretendentów do tego tytułu znajdują się wyłącznie piwa wymrażane, ponieważ wykorzystanie procesu destylacji wiązałoby się z inną kategoryzacją trunku, który przestałby już być piwem. Jednak piwa wymrażane nie ustępują mocą wódkom czy whisky - za najmocniejsze piwo stworzone przy wykorzystaniu technik piwowarskich uważa się "Start the Future" z holenderskiego browaru 't Koelschip o mocy 60%, po piętach depczą mu "Schorschbock 57" o mocy 57% z browaru Schorschbräu oraz „End of History” z browaru BrewDog o mocy 55%, który w 2010 roku wywołał skandal ze względu na opakowania butelek wykonane z preparowanych skór zwierzęcych. Jak widać ekstremalnie mocnych piw pojawiło się na rynku sporo.

Jakie najmocniejsze piwo piliście? Jak wspominacie tę degustację? Co was zaskoczyło w mocnych piwach?

14 maja 2022 Birofilia.org