700 lat browarnictwa w Elblągu

Pierwszy znany przywilej warzenia piwa w Elblągu pochodzi z roku 1309. Jednak piwo w Elblągu było warzone na pewno jeszcze wcześniej. To wyjątkowe miasto łączy browarnicze tradycje Polski, Prus, Niemiec i… Anglii.

Pod koniec XV w. Elbląg, znajdujący się ówcześnie w województwie malborskim w Prusach Królewskich, był znaczącym i bogatym ośrodkiem miejskim. Sto lat później wyrósł już na ważne miasto portowe zamieszkane przez ok. 15 tys. osób, a dzięki rozwojowi gospodarczemu skutecznie konkurował z Gdańskiem, m.in. monopolizując na pewien czas handel Polski z Anglią. Prawo warzenia piwa i propinacji w samym mieście oraz na obszernych, zależnych od niego terenach wiejskich było przywilejem obowiązującym tu od średniowiecza, gdy region ten należał jeszcze do państwa zakonu krzyżackiego. Browarnictwo stało się istotnym elementem gospodarki Elbląga i leżało w gestii kilku organizacji cechowych – przedsiębiorców organizujących całą produkcję, piwowarów-fachowców, tragarzy piwa, mielcarzy słodu oraz licznej czeladzi. Na produkcji złocistego trunku zarabiało też miasto – pośrednio przez podatki i regulowanie cen piwa oraz bezpośrednio jako jedyny właściciel kilku słodowni i młyna słodowego. Dobra kondycja elbląskiego browarnictwa przetrwała nawet zahamowanie gospodarcze miasta i jego kryzys od końca XVII do początku XIX w. Bogata tradycja piwowarska znalazła niejako kulminację w założonym w drugiej połowie XIX stulecia Browarze Angielski Zdrój, którego bezpośrednim sukcesorem jest współczesny browar w Elblągu.

Elbląskie bractwo browarników na Starym Mieście powstało już w 1336 r. Najstarszy zachowany dokument związany z jego funkcjonowaniem pochodzi z 1428 r.

Przywileje królewskie dotyczące piwa
Prawo do warzenia piwa elblążanie uzyskali już w okresie panowania Krzyżaków – w 1309 r., kilkadziesiąt lat od uzyskania przez Elbląg praw miejskich w 1246 r. Na mocy tzw. pokoju toruńskiego zawartego w 1466 r. między Polską (Koroną Królestwa Polskiego) i państwem krzyżackim miasto zostało włączone do Rzeczypospolitej. Kilka dekad później prawo do produkcji i wyszynku pienistego napoju potwierdziły i poszerzyły dwa ważne przywileje królów Polski – ostatnich z dynastii Jagiellonów – Zygmunta Starego (dokument z 1526 r.) i Zygmunta Augusta (z 1566 r.). Następnie przywileje te były kilkakrotnie potwierdzane przez kolejnych polskich monarchów. Gwarantowały one monopol produkcji i wyszynku piwa dla miasta oraz rozległych posiadłości wiejskich Elbląga.

500_elblag.png

 

W 1631 r. w Elbągu działało 134 zarejestrowanych browarników (członków cechów).

 

Elbląskie cechy browarnicze
Elbląg miał szczególne znaczenie dla rozwoju nowożytnego browarnictwa w Polsce. Od XV w. skala produkcji piwa była tu bowiem duża i dynamiczna, porównywalna do tej w wielkich miastach Prus Zachodnich i w niemieckich ośrodkach hanzeatyckich. Produkcja ta odpowiadała też zapewne popytowi i konsumpcji, złoty trunek cieszył się więc w Elblągu i okolicach wielką popularnością co najmniej od zarania epoki nowożytnej. Popytowi sprzyjały też przystępne ceny pienistego trunku – w XVII w. pracownik najemny w Elblągu mógł za swoją dniówkę kupić od 2 do 5 litrów lepszego, pełnego piwa. Kulisy i szczegóły dotyczące organizacji, a także kolejnych etapów produkcji piwa znamy dzięki zachowanym źródłom historycznym, a zwłaszcza kronice cechu piwowarów elbląskich z XVII w. (Memorialbuch).

Co charakterystyczne, cechy browarnicze w Elblągu nie były typowymi związkami piwowarów-rzemieślników, zrzeszały bowiem osoby dysponujące odpowiednim kapitałem i urządzeniami produkcyjnymi. Byli to ówcześni przedsiębiorcy, organizatorzy produkcji piwa (tzw. Meltzenbrauer), którzy z właściwymi piwowarami, czyli fachowcami zajmującymi się tylko warzeniem trunku, współpracowali dopiero na odpowiednim etapie produkcyjnym. Członkowie cechów browarniczych gwarantowali wysoką jakość i odpowiednią ilość ulubionego odżywczego złocistego napoju w mieście.

750_elblag.png

 

Konkurencja dwóch cechów
W Elblągu funkcjonowały dwa główne cechy wspomnianych przedsiębiorców piwnych. Zgodnie z tradycją cech w elbląskim Starym Mieście powstał już w 1336 r. (jako bractwo browarników), a najstarszy zachowany dokument związany z jego funkcjonowaniem pochodzi z 1428 r. Z biegiem lat wykształcił się też cech w Nowym Mieście. Oba cechy konkurowały ze sobą i toczyły różne spory, a próbą uporządkowania sytuacji oraz niełatwej relacji między oboma cechami było wprowadzenie przez władze Elbląga w 1636 r. odpowiedniej regulacji.

Piwo nie dla każdego
Organizacje cechowe działały zgodnie ze swoimi statutami, a kwestie spoza katalogu przepisów rozstrzygały dokumenty rady miejskiej Elbląga. Kilka wdrożonych zasad warto tu przytoczyć. Przykładowo do staromiejskiego bractwa (cechu) nie mogła wstąpić osoba zajmująca się wcześniej innym rzemiosłem i należąca do innego cechu – jednak wyjątek pozostawiono dla członków bogatego cechu złotników. Cech ze Starego Miasta był też otwarty na włączanie w swoje szeregi kupców i rajców miejskich – naturalnie za odpowiednio wysoką opłatą. Bez problemu do cechu wchodzili również synowie członków cechu oraz wdowy po browarnikach – które należały do organizacji do czasu spodziewanego ponownego wyjścia za mąż.

 

W XV w. każdy piwowar należący do elbląskich cechów mógł warzyć piwo tylko raz na trzy tygodnie, a od połowy XVII w. przerwy w warzeniu miały trwać już pięć tygodni.

 

Inaczej kwestia ta wyglądała w cechu nowomiejskim, do którego wstąpienie było otwarte dla wszystkich rzemieślników chętnych zapewnić sobie w ten sposób dostęp do intratnego biznesu. Warto wspomnieć, że to właśnie różnica warunków przyjmowania nowych osób do cechu często była przyczyną sporów i konfliktów między cechami Starego i Nowego Miasta, niemniej jednak dotyczyły one też innych aspektów browarnictwa, takich jak ustalanie cen piwa i wyszynku.

Opłaty za przyjęcie do cechu były znacznie wyższe dla chętnych spoza Elbląga, a od 1636 r. każdy potencjalny nowy członek cechu winien też posiadać własny browar. Te, jakbyśmy dziś powiedzieli, wyśrubowane wymagania powodowały, że cech staromiejskich browarników elbląskich należał do elitarnych organizacji cechowych w mieście, a jego członkowie wywodzili się najczęściej z patrycjatu – rodzin bogatych kupców, rajców miejskich itp. Z kolei cech nowomiejski w większym stopniu miał charakter plebejski.

Członkowie obu cechów dzielili się na braci starszych i młodszych, jednak bez rozgraniczenia na mistrzów i uczniów. Według dostępnych źródeł w 1631 r. legalnych browarników (czyli członków obu cechów) było 134, jednak pod koniec XVII stulecia, w związku z zaczynającym się w Elblągu ogólnym kryzysem gospodarczym (m.in. po potopie szwedzkim), ich liczba zmniejszyła się do ok. 70.

750_elblag_targ.png

Browarnicza hossa Starego Miasta
Cech przedsiębiorców piwnych ze Starego Miasta całkiem nieźle prosperował, zachowane źródła rachunkowe świadczą o utrzymującej się wyjątkowo dobrej koniunkturze w XVI i XVII w. Źródłem browarniczych dochodów była nie tylko sprzedaż złotego trunku, ale także wspomniane opłaty od przyjęcia nowych członków, czynsze, różne operacje kredytowe oraz tzw. panwiowe – czyli określone opłaty wnoszone przez braci do kasy cechu od każdej uwarzonej warki. Z kolei browarnicy skupieni w cechu z Nowego Miasta czasem ponosili nawet straty. W tej sytuacji trudno się dziwić, że cech staromiejski dążył do jak największego podporządkowania sobie kolegów z Nowego Miasta (słabszych liczebnie i finansowo), którzy jednak opierali się takim zakusom, jak tylko mogli.

Cechowe ograniczenia produkcji piwa
Obie elbląskie organizacje cechowe nadzorowały produkcję i jakość warzonego piwa, a dzięki ustaleniu częstotliwości warzenia piwa dbały też o równowagę wielkości produkcji u poszczególnych braci. Zgodnie z powyższym w XV w. każdy piwowar należący do elbląskich cechów mógł warzyć piwo tylko raz na trzy tygodnie, a od połowy XVII w. przerwy w warzeniu miały trwać już pięć tygodni. Te ograniczenia produkcji nie dotyczyły jednak warzenia słabszego gatunku, czyli piwa stołowego, tzw. tafelbier, a jedynie piwa pełnego. Inna regulacja dotyczyła przedawnienia uprawnień do produkcji browarniczej – otóż jeśli dany piwowar nie warzył piwa przez dłuższy okres, to po pewnym czasie tracił w ogóle prawo do wykonywania tego rzemiosła. Ten okres przerwy w zajmowaniu się produkcją piwa wynosił początkowo 20 lat, ale zgodnie z nowym statutem z 1636 r. został skrócony do lat 10.

Dla zachowania odpowiednich proporcji należy jednak dodać, że przynależność do cechu wiązała się przede wszystkim z wieloma udogodnieniami. Starszyzna cechowa ułatwiała swoim członkom zdobywanie surowców potrzebnych do produkcji piwa, a także uzgadniała z radą miejską ceny piwa oraz przede wszystkim pilnowała przestrzegania monopolu cechowego.

 

Zgodnie ze statutem cechowym każdy browarnik w Elblągu mógł warzyć piwo tylko w swoim browarze, najczęściej znajdującym się na zapleczu własnego domu mieszkalnego. W piwnicy browaru znajdował się zaś zbiornik z wodą pompowaną w razie potrzeby na wyższe kondygnacje.

 

Walka z nielegalną konkurencją
Jak wiadomo, jednym z celów wszystkich cechów piwowarskich czy browarniczych było utrzymanie i egzekwowanie monopolu na warzenie i wyszynk piwa produkowanego przez braci cechowych. Nie inaczej rzecz się miała z dwoma cechami browarniczymi w Elblągu. W myśl ordynacji miejskiej i prawa cechowego warzenie piwa w tym pruskim mieście było przywilejem zastrzeżonym tylko dla cechu. Od wprowadzenia przepisów w statucie cechowym w 1636 r. kontrolą przestrzegania tego monopolu, wykrywaniem przypadków jego łamania i egzekwowaniem kar – w Elblągu i okolicznych wsiach – zajmował się specjalny urzędnik zwany instygatorem. Tropił on również nielegalnych importerów piw spoza miasta.

Monopol cechowy zdarzało się łamać zarówno chłopom, jak i pastorom czy patrycjuszom. Wbrew regulacjom własne piwo warzyli bowiem m.in. przedstawiciele patrycjatu Elbląga w swoich podmiejskich dobrach i mieszczanie w obrębie murów miejskich. Np. w 1625 r. pewien Anglik został oskarżony o wyprodukowanie w Elblągu piwa z 12 szefli słodu. Najwięcej przypadków nielegalnego piwowarstwa odnotowano jednak we wsiach należących do miasta. Skala tego procederu była znacząca – bywało, że piwo warzył sołtys, a wyszynk prowadził zaprzyjaźniony z nim okoliczny karczmarz. Piwowarstwem zajmowali się również pastorzy wiejscy, np. w 1608 r. o niezgodną z prawem działalność browarniczą oskarżono duchownego z Pomorskiej Wsi. Jednakże przede wszystkim cechy składały mnóstwo zażaleń i skarg na chłopów pałających się warzeniem piwa, najczęściej domagano się bezzwłocznego zamykania takiej działalności i konfiskaty urządzeń piwowarskich.

Wyjątkową legalną zaś konkurencję dla elbląskich cechów stanowił Szpital św. Ducha w Elblągu, który zawiadywał produkcją własnego piwa. Należący do niego browar znajdował się jednak w znacznie oddalonych od miasta Kusach, stąd nie stwarzał poważnej i bezpośredniej konkurencji.

560_kadzie.jpg

Miejskie słodownie i młyny
Działający w XV–XVII w. przeciętny elbląski browarnik musiał we własnym zakresie, ew. korzystając z pomocy swojego cechu, zaopatrywać się w odpowiednią ilość surowców do produkcji piwa – zboża (w Elblągu prawie zawsze był to jęczmień) oraz chmielu (uprawianego w dużych ilościach na przedmieściach Elbląga). Następnie transportował zboże do jednej z miejskich słodowni. Korzystanie z nich, jak i z miejskiego młyna słodowego, wiązało się oczywiście z wnoszeniem odpowiednich opłat do kasy miejskiej. Browarnik mógł jednak zorganizować przygotowywanie słodu bezpośrednio w swoim browarze, było to jednak nieopłacalne, gdyż mielcarze zajmujący się pozyskiwaniem słodu z ziaren zboża pobierali w takim przypadku dużo wyższe opłaty niż za analogiczną pracę w słodowni należącej do miasta – nie dziwi oczywiście, że odbywało się to zgodnie z ordynacją miejską. Mielcarze musieli też uważać, by nie przypalić słodu, za co mogli odpowiadać finansowo.

Funkcjonujący w Elblągu młyn słodowy także był przedsiębiorstwem należącym do miasta. Przemiał (śrutowanie) słodu wynosił w XVII w. średnio 1000–1500 sztuk słodu rocznie (1 sztuka równała się 60–75 korcom, a 1 korzec gdański to ok. 55 litrów). Piwowarzy wnosili zaś opłaty od sztuki wahające się od 1 do 2 grzywien. Co ciekawe, w Elblągu miasto organizowało również odpłatnie transport – zarówno zboża do słodowni, jak i otrzymanego już słodu do młyna.

Sytuacja ta uległa zmianie w ostatnich latach XVII stulecia, gdy nastąpił upadek gospodarczy Elbląga, a władze miasta zaczęły m.in. dzierżawić słodownie cechom, dzięki czemu produkcja piwa była tańsza.

 

W 1576 r. skonfliktowany z mieszczanami gdańskimi król Stefan Batory zadecydował o przeniesieniu polskiego handlu na Bałtyku z Gdańska do Elbląga. W ślad za tym postanowieniem do Elbląga przybyli kupcy angielscy, którzy w 1579 r. założyli tu kantor brytyjskiej Kompanii Wschodniej (Eastland Company).

 

Browary i panwie warzelnicze
Zgodnie ze statutem cechowym każdy browarnik w Elblągu mógł warzyć piwo tylko w swoim browarze, najczęściej znajdującym się na zapleczu własnego domu mieszkalnego. W piwnicy browaru znajdował się zaś zbiornik z wodą pompowaną w razie potrzeby na wyższe kondygnacje – w dość wcześnie skanalizowanym Elblągu nie było z tym problemu. Obowiązujący model głosił, że na jednego browarnika miał przypadać jeden browar. Bywało jednak, że niektórzy bracia cechowi wypożyczali urządzenia browarnicze od innych, np. w sytuacji, gdy wskutek zdarzeń losowych ich własny zakład ulegał zniszczeniu. Z czasem wykształciła się też praktyka dzierżawienia browarów przez współbraci cechowych – co zwłaszcza dotyczyło cechu z Nowego Miasta.

Najważniejszym elementem wyposażenia browaru były panwie warzelnicze – miedziane urządzenia o wadze ok. 350 kg, kluczowe w procesie warzenia piwa. Ich ceny były dość wysokie, wymagały też stałej konserwacji, stąd w XVI–XVII w. część tych urządzeń była wspólną własnością cechu. Owe „kolektywne” panwie były instalowane czasowo w danym browarze, a cech pobierał od ich wypożyczenia opłaty do wspólnej kasy, wspomniane wyżej „panwiowe”. Przykładowo w 1681 r. cech nowomiejski posiadał dwie takie panwie. W sytuacji niedostępności panwi i nieposiadania własnej browarnik mógł produkować gorsze i słabsze gatunki piwa (tafelbier) w mniejszych kotłach warzelnych.

700_warzelnia_elblag.jpg

Najemni piwowarzy
Browarnicy cechowi z Elbląga z reguły nie zajmowali się bezpośrednio literalnym warzeniem piwa. Surowce przekazywali fachowcom, czyli najemnym piwowarom (Schupfenbrauer), których odrębny cech w Elblągu poświadczony jest w źródłach od 1481 r. W XVI–XVII w. liczył on 20–30 członków. Piwowarzy ci dostawali od browarników zapłatę od jednego waru, obsługiwali również i konserwowali panwie warzelnicze oraz kierowali pracą innych robotników z danego browaru. W browarze pracowali na ogół również tragarze, woźnice oraz pomocnicy niskowykwalifikowani, jak choćby osoby myjące beczki.

Wyszynk piwa w siedemnastowiecznym Elblągu
Hurtownikami piwa w Elblągu mogli być jedynie bracia z cechu browarników, natomiast detaliczny wyszynk prowadzili szynkarze, nierzadko wywodzący się z cechu tragarzy piwa, ale mogli to być jedynie mieszkańcy Elbląga. Szynkarze byli powiązani z określonymi browarnikami-hurtownikami, często odbierali od nich piwo na kredyt, przez co nierzadko zadłużali się u kontrahentów. Wyszynkiem zajmowali się też bezpośrednio cechowi producenci piwa, z reguły ci mniej zamożni, a złocisty trunek serwowali wtedy w oddzielnych izbach w swoich browarach. Co ciekawe, w Elblągu piwo szynkowane było też na strzelnicy i miało tam zapewniony zbyt, browarnicy bowiem ostro konkurowali, by dostarczać złoty napój do tego miejsca.

Jednostką sprzedaży piwa w nowożytnych szynkach elbląskich były tzw. stofy (wynoszące ok. 1,4 litra). Zarówno ceny hurtowe, jak i detaliczne ustalali ostatecznie rajcy miejscy. Z kolei karczmarze z okolicznych wsi mieli prawo swobodnego wyboru cechowego dostawcy trunku, niemniej jednak zdarzało się, że radca miejski, będący jednocześnie browarnikiem, narzucał karczmarzom z wybranych miejscowości wyszynk piwa uwarzonego w jego własnym browarze. W XVII w. często było to osią konfliktów między radą miasta a przedstawicielami cechu browarników.

Anglicy w Elblągu
W 1576 r. skonfliktowany z mieszczanami gdańskimi król Stefan Batory zadecydował o przeniesieniu polskiego handlu na Bałtyku z Gdańska do Elbląga. W ślad za tym postanowieniem do Elbląga przybyli kupcy angielscy, którzy w 1579 r. założyli tu kantor brytyjskiej Kompanii Wschodniej (Eastland Company) i przenieśli skład swoich towarów. Tym samym Elbląg de facto zmonopolizował handel Polski z Anglią, co przyczyniło się też do wzmożonego rozwoju osadnictwa angielskich kupców w mieście. Po 1626 r., m.in. w wyniku wojen ze Szwecją i osłabienia Elbląga, monopol na handel z Brytyjczykami z powrotem wrócił do Gdańska, jednakże wielu angielskich i szkockich osadników pozostało w mieście już na dobre. Jeden z ich majątków, znajdujący się w pobliżu źródła wyjątkowo czystej i miękkiej wody, nazwano Angielskim Zdrojem. W miejscu tym przybysze z Albionu warzyli wyśmienite piwo, stając się też żywą częścią lokalnej piwowarskiej legendy.


Na skutek działań wojennych w 1945 r. ponad 50% zabudowań browaru uległo zniszczeniu. Jednak już w lutym 1946 r. uwarzono w browarze elbląskim pierwszą powojenną warkę piwa przeznaczonego na sprzedaż.

 

Dynamiczny Browar Angielski Zdrój
W późniejszym czasie, w warunkach intensywnego, dziewiętnastowiecznego uprzemysłowienia i ponownego ożywienia elbląskiej koniunktury, w 1872 r. w miejscu dawnej fabryki płócien i farbiarni powstał nowy browar. Zbudowało go po wykupieniu terenu od miasta Towarzystwo Akcyjne Browar Elbląski. Po kilku latach, w 1880 r., akcje browaru wykupiło inne towarzystwo akcyjne, nazywające się Browar Angielski Zdrój (Brauerei Englisch Brunnen) – a przy tej nazwie browar pozostał aż do 1945 r. Nowe przedsiębiorstwo bardzo dynamicznie się rozwijało. O ile w 1880 r. browar warzył 5 tys. hektolitrów, o tyle w 1915 r. było to już 85 tys. hektolitrów rocznie!

W ciągu następnych dekad browar założył osiem filii: w Malborku, Bydgoszczy, Tczewie, Chojnicach, Toruniu, Grudziądzu, Olsztynie, a nawet w Gdańsku – przy olbrzymiej lokalnej konkurencji. Browar cechowała nie tylko ekspansja na nowe rynki i rozległa dystrybucja, produkował on też bowiem wiele odmian piwa o coraz lepszej jakości i smaku. Warzył m.in. takie piwa, jak: jasne bawarskie, białe berlińskie, słodowe karmelowe, leżakowe, pilzneńskie niemieckie, koźlak, eksportowe ciemne i porter. Złote trunki z elbląskiego browaru zbierały liczne nagrody na ówczesnych wystawach piwowarskich, m.in. w 1883 r. był to złoty medal na I Niemieckiej Wystawie Piwa w Gdańsku, a w 1891 r. srebrny medal na Krajowej Wystawie Rolnictwa i Rzemiosła w Elblągu. Piwo z elbląskiego browaru było tak znakomite, że w 1900 r. Browar Angielski Zdrój został wyłącznym oficjalnym dostawcą złotego trunku na dwór cesarza Niemiec Wilhelma II Hohenzollerna. Serwowanie piwa samemu cesarzowi nie tylko znacząco podnosiło prestiż browaru w Elblągu, lecz także z pewnością zadziałało jak reklama, więc popyt na złoty trunek z Angielskiego Zdroju jeszcze bardziej wzrósł, a charakterystyczne logo browaru – aniołek siedzący na beczce piwa – było wszechobecne.

Wystarczy wspomnieć, że na tak trudnym rynku piwa jak gdański, browar z Elbląga zaopatrywał w piwo większość lokalnych hoteli. W czasie II wojny światowej w browarze produkowano słabsze piwa oraz wodę gazowaną dla wojska niemieckiego. Nawiasem mówiąc, skala tej produkcji była dość duża, skoro w trudnych warunkach wojennych wynosiła rocznie ok. 300 tys. hektolitrów wszystkich produkowanych napojów. Przyczyniło się to też do nadmiernego przeciążenia, wyeksploatowania i zdewastowania urządzeń browarniczych.

700_elblag_1945.jpg

Szybka odbudowa
Na skutek działań wojennych w 1945 r. ponad 50% zabudowań browaru uległo zniszczeniu, następnie przejęła go komendantura radziecka Elbląga, a w czerwcu tego roku Skarb Państwa. Już w lutym 1946 r. uwarzono w browarze elbląskim pierwszą powojenną warkę piwa przeznaczonego na sprzedaż. Było to piwo o nazwie Eksport Bałtycki, a do jego dystrybucji wykorzystano jeszcze transport konny. Do końca 1946 r. wyprodukowano 14,5 tys. hektolitrów złocistego trunku.

Browar w Elblągu ponownie zaczął prężnie funkcjonować pod nazwą Zakładów Piwowarskich w Elblągu, w skład których wszedł z czasem też browar w Braniewie i przejściowo zakład w Gdańsku. W latach 50. XX w. browar gruntownie zmodernizowano – odbudowano słodownię, a drewniane wyposażenie fermentowni wymieniono na metalowe tanki. Następnie, w latach 70., zakład rozbudowano o nową warzelnię, fermentownię, leżakownię i stację propagacji drożdży, dzięki czemu produkcja piwa wzrosła w Elblągu aż dwukrotnie – w 1974 r. wyniosła ona już pół miliona hektolitrów. Warzono tu kilka znakomitych piw, jak m.in.: Angielski Zdrój, Specjal, Marcowe, Pełne czy Extra.

W 1991 r. 51% akcji browaru kupiła australijska spółka Elbrewery Company Ltd. W następnym roku browar w Elblągu został ponownie zmodernizowany, wypuścił też na rynek nowe piwo o nazwie EB. W krótkim czasie stało się ono szalenie popularne wśród młodzieży, do dzisiaj bywa wręcz określane jako kultowa marka piwa lat 90. Piwo EB było też wielokrotnie wyróżniane i nagradzane w różnych konkursach piwowarskich, a w 1996 r. przyznano mu wyróżnienie w prestiżowym konkursie „Teraz Polska”. Również ciemne piwa z Elbląga były kilkakrotnie nagradzane ze względu na unikalne walory smakowe. Takie piwa, jak Porter czy Karmelowe zdobyły nagrody na Chmielakach Krasnostawskich (w 1991 r.) czy na Targach Piwnych w Łodzi (w 1992 r.). W 1998 r. browar w Elblągu wraz z browarem w Gdańsku i Braniewie kupiła Grupa Żywiec. Flagową marką browaru pozostaje równie wielokrotnie nagradzane piwo Specjal – bezapelacyjnie najpopularniejsza marka złotego trunku na północy Polski.

Zmienne losy browaru w Braniewie
W latach 90. wspomniany złocisty hit – piwo EB – było warzone również w browarze Braniewo, związanym z browarem w Elblągu. Braniewo, od wieków będące najważniejszym ośrodkiem handlowym Warmii, może pochwalić się tradycjami piwowarskimi sięgającymi XIV stulecia. Wybudowany w mieście w połowie XIX w. browar działał nieprzerwanie przez całe stulecie, został zniszczony dopiero w czasie II wojny światowej, w 1944 r. podczas walk frontowych o Braniewo.

W 1946 r. zniszczone zabudowania przejął Skarb Państwa, a po ich częściowej odbudowie uruchomiono tu dodatkową linię rozlewniczą browaru w Elblągu, zakład zaś włączono do Zakładów Piwowarskich w Elblągu. W 1965 r. browar całkowicie odbudowano i uwarzono pierwszą po latach warkę piwa przeznaczoną na rynek. Produkcja złotego trunku utrzymywała się tu na poziomie 200 tys. hektolitrów rocznie. Przez kilka lat browar przyporządkowany był Zakładom Piwowarskim w Olsztynie, ale potem wrócił do struktury zakładów elbląskich. W 1991 r. browar wraz z zakładem w Elblągu został zakupiony przez Elbrewery Company Ltd., a w kolejnych dwóch latach nastąpiła jego gruntowna modernizacja. W 1998 r. jego właścicielem została Grupa Żywiec. W 2003 r. zakład został zamknięty, a ponownie uruchomiono w nim produkcję piwa w 2014 r., kiedy to kupił go Browar Namysłów. W 2019 roku Browar Braniewo ponownie wrócił do Grupy Żywiec po zakupie Browaru Namysłów Sp. z o.o. i tym samym stał się częścią tej samej grupy co Browar w Elblągu.

Browarnictwo w Elblągu
Profesjonalizacja piwowarstwa w Elblągu ma długą i ciekawą historię. Organizacje cechowe zajmujące się browarnictwem w okresie największej pomyślności gospodarczej miasta – w XVI–XVII stuleciu – miały bardzo wyspecjalizowaną jak na ówczesne czasy produkcję, działały też z rozmachem śmiało dorównującym wielkim niemieckim ośrodkom browarniczym epoki. Ta elbląska tradycja browarnicza, na którą od stuleci składają się doskonała organizacja i dystrybucja połączona z fachową produkcją przy wykorzystaniu odpowiednich surowców i idealnej jakości wody, kontynuowana była z wielkim powodzeniem przez Browar Angielski Zdrój. Jego spadkobiercą jest zaś prężny współczesny Browar w Elblągu. Można powiedzieć, że w smaku każdego kolejnego łyka piwa Specjal i innych złocistych trunków produkowanych w browarze, poczuć można głębię historycznego dziedzictwa wielu pokoleń profesjonalnych elbląskich piwowarów i browarników.

 

---

Autorem tekstu jest Michał Zgutka - absolwent Wydziału Historycznego UW, redaktor, wydawca. W wolnych chwilach miłośnik dobrego i ciekawego piwa. Korzystaliśmy m.in. z opracowań: A. Klonder, Browarnictwo w Prusach Królewskich (2 połowa XVI–XVII w.), Wrocław 1983; G. Delos, Piwa świata, Warszawa 2000; Leszek Rum, Ilustrowany leksykon piwa, Poznań 2005.

26 lutego 2020 Birofilia.org